wtorek, 1 stycznia 2019

Chusta Piątkowa

Z nowym rokiem, nowym krokiem:)
Kiedyś bardzo nie lubiłam tego zwrotu ale teraz pasuje tutaj idealnie:)
Już sam wstęp sugeruje co będzie się działo na moim blogu w bieżącym roku.
Tak! Plany są ambitne, pomysłów też jest trochę. Mam nadzieję wznieść się na dziewiarski olimp! Weryfikacja nastąpi pod koniec roku i cała prawda wyjdzie na jaw. (Nie chcę nawet myśleć jaki będzie upadek z takiej wysokości:)))
Na razie nie będę zdradzała moich planów ale postaram się zaskoczyć odwiedzających mnie gości tych stałych ale nie ukrywam, że liczę także na nowych no i samą siebie też:)
Nie odcinam się zupełnie od przeszłości i jeszcze tym razem pokażę chustę, którą wydziergałam  w ubiegłym roku ale nie zdążyłam jej opublikować. Fotki zostały zrobione przed samymi świętami i załapały się na śnieżną scenerię.









Chusta była prezentem pod choinkę.
Kolory,  ustalane były z przyszłą właścicielką ale ostatnie słowo należało do mnie i tym samym  cała odpowiedzialność też:)
Chusta spodobała się i od razu została zaużywana:)
Do jej zrobienia użyłam włóczki Puna, która zawiera 100% aplaki co zapewniło chuście miękkość i ciepełko. Jak widać użyłam 3 kolorów, szarego, granatu i śliwkowego.
Tym wzorem już zrobiłam podobną chustę TUTAJ
Druty to KP 4,5mm

Ponieważ jest to mój pierwszy wpis w 2019roku , więc życzę wszystkim moim kochanym stałym i tym wpadającym do mnie od czasu do czasu blogowym gościom dużo zdrowia, pomyślności, wielu wspaniałych pomysłów i dużo, dużo czasu przeznaczonego na pasję tworzenia nowych pięknych rzeczy.
Niech każdy nowy dzień w roku będzie tym jedynym, najwspanialszym dniem niosącym radość, miłość i zadowolenie:)
Bożena

piątek, 14 grudnia 2018

Kocyk dla Kai

 Boże Narodzenie to najradośniejszy okres w roku bo w Betlejem rodzi się Dzieciątko Jezus.  Nowe życie zawitało także do Rodziny mojej najlepszej koleżanki. Właśnie  jakiś czas temu,  poprosiła mnie o zrobienie kocyka dla  przyszłej Wnusi. Spełnienie takiej prośby to czysta przyjemność. Z radością przystąpiłam do dziergania w wyniku której  powstał taki oto kocyk.







Kocyk zrobiony został dużo wcześniej ale czekał na swoją właścicielkę, która właśnie przyszła na świat:)
Gratulacje dla Rodziców i dużo zdrówka dla malutkiej Kai:)

Kocyk powstał z musztardowej Karismy, druty nr 5mm a wzór znaleziony tutaj

A teraz szybciutko do pracy bo w tym gorącym przedświątecznym okresie, zakres jej jest olbrzymi:)

Ściskam i pozdrawiam:)

niedziela, 9 grudnia 2018

Krakowskie Skarby

To był impuls, który sprawił, że po raz pierwszy postanowiłam wziąć udział w wymiance. No i właśnie nadeszła ta "wiekopomna" chwila na jej finał, który spowodował, że prawie oszalałam z radości! A wszystko to sprawka INKI, która obdarowała mnie takimi skarbami, o których nawet mi się nie śniło.
 Inka jest osobą wielce utalentowaną i posiadającą niesamowite zdolności i przymioty, których owoce  można podziwiać na jej blogu:
 https://inka-art1.blogspot.com/
Zresztą sami zobaczcie co tworzy i już będziecie wiedzieli co miałam na myśli.
Dłużej nie będę trzymać Was w niepewności i pokażę czym obdarowała mnie Inka:)))




Madonna z Dzieciątkiem robi niesamowite wrażenie. Ikona namalowana a właściwie to  napisana jest na drewnie. Jest tak piękna, że trudno oderwać wzrok od niej. Dostałam chyba najpiękniejszy obraz, jaki w swoim życiu stworzyła Inka.

 Nawet niebiosa to potwierdziły bo chociaż dzień był pochmurny to akurat w momencie robienia zdjęcia nagle wyjrzało słońce i pięknie oświetliło obraz.  Ta aura i ten blask bijący z wizerunku są niesamowite!

Nie chciałam jechać do Krakowa, to Kraków przyjechał do mnie:))) Pięknie zdobiona herbaciarka metodą decoupage przyciąga wzrok jak magnes.
Jest tu wszystko co można zobaczyć na Krakowskim Rynku, Kościół Mariacki , dorożki, gołębie i wiele innych atrakcji. Wszystko to sprawia, że najwyższy czas aby obejrzeć, dotknąć i poczuć tą aurę starego rynku, kamieniczek i zaułków w realu:)




Halinko! Niewiele jest osób, tak życzliwych i mających tak wielkie serce. Ty jesteś jedną z nich. Wraz ze swoimi wyrobami dajesz cząstką siebie. Sprawiasz, że nawet pochmurny dzień rozświetlają złote promyki słoneczne i serce się raduje:)))

Pełni szczęścia dopełniła przepiękna Karteczka z serdecznymi życzeniami świątecznymi:)

  



 Zapomniałam o łakociach ale były tak pyszne, że niestety ale nie doczekały sesji zdjęciowej:)

Serdecznie, za te wszystkie prezenty DZIĘKUJĘ!!!

Oczywiście ja również podarowałam cząstkę swoich uczuć  w postaci moich dzianinek:)

Ażurkowa Chusta Annis


Chusta Strzałka

i czapeczka (tutaj w trakcie tworzenia), a której ukończone zdjęcie w jakiś tajemniczy sposób znikło:(

Kochani!
Gorąco polecam blog Halinki bo jest tam co oglądać. Zapewniam, że jak tam zaglądniecie to trudno będzie Wam wyjść. Nudzić się nie będziecie bo Inka cały czas tworzy coś nowego:)
Jeszcze raz podaję adres: http://inka-art1.blogspot.com/

Serdecznie dziękuję gościom, za odwiedziny i tak miłe słowa, które zostawiacie w komentarzach:)
Mocno ściskam!

Bożena






wtorek, 27 listopada 2018

Kominy dwa...

... a nawet trzy, i trzeci też jest czerwony. Ale komin to jest dopiero jedna połowa, druga to kaptur co w połączeniu dało komino-kaptur. Dwa czerwone mają już swoje właścicielki a szary jest mój!
Konstrukcja  jest prosta. W pierwszej kolejności zrobiłam komin a następnie na jednym z boków nabrałam odpowiednią liczbę oczek na kaptur. Następnie przerabiałam go do połowy wysokości a potem rozpoczęłam kształtowanie kaptura.  Podzieliłam oczka na trzy części i przerabiałam tylko część środkową przerabiając na brzegach 2 oczka razem (1 oczko z części środkowej a drugie z każdej bocznej części). W sumie część środkowa nie zmieniała szerokości, natomiast po bokach liczba oczek się zmniejszała tworząc zaokrąglenie. Po zgubieniu bocznych oczek brzeg kaptura wykończyłam podwójną plisą, w którą wpuściłam I-cordowy sznureczek aby można było ładnie ściągnąć i dopasować kaptur.
Tak oto prezentują się przedmiotowe kominki:










 Włóczka to Czterdziestka a druty - 4,5 mm. Inspirację znalazłam już dość dawno na blogu robótkowym ale niestety nie pamiętam na którym.

Zaczyna się gorący przedświąteczny okres więc tym bardziej będę wdzięczna za poświęcenie kilku chwil i odwiedzenie mojego bloga:)

Ściskam mocno:)


poniedziałek, 5 listopada 2018

Nymphalidea

Jak ten czas szybko leci. Właśnie minął rok jak zaczęłam prowadzić mojego bloga. Długo się wahałam i zastanawiałam, czy dam radę, czy warto, bo przecież jest tyle wspaniałych blogów gdzie można znaleźć naprawdę wiele ciekawych i pięknych wzorów.  Najciekawsze są te z własnymi niepowtarzalnymi projektami. Ja w większości robię z gotowych już schematów, chociaż sama też popełniłam parę rzeczy wg własnego gustu:).
 Ostatnio rozleniwiłam się niemiłosiernie i w swoich pracach wykorzystuję jednak gotowe wzory. Wychodzi mi różnie czasem lepiej i jestem zadowolona, a czasami wychodzi coś czego się nie spodziewałam. Wtedy, zostawiam robótkę aby nabrała tzw "mocy urzędowej" a następnie pruję lub przerabiam albo też przekonuję się do niej i zostawiam w pierwotnej postaci. Sporo mam też rzeczy, które zrobiłam dawno temu ale leżą nie zblokowane i czekają na swoje 5 minut. Taką właśnie pracą jest Nymphalidea. Zrobiona została ponad rok temu i dopiero teraz doczekała się ostatecznego lifitingu:) a prezentuje się tak:





Do zrobienia tej chusty wykorzystałam następujące włóczki: Cashmira Fine -1motek
 i Merino Gold MT- niecałe 2 motki.
Druty: KP 4mm.
Wzór Nymphalidea

Sądząc po liczbie odwiedzin myślę, że podobają się Wam moje prace:) Dziękuję, że mnie odwiedzacie i zostawiacie przemiłe komentarze, które jak każda z Was wie mocno motywują do dalszego dziergania:)

W tej chwili dziergam chustę niespodziankę:) jak skończę to muszę zająć się prezentami gwiazdkowymi. Ciekawa jestem czy już dziergacie mikołajkowe prezenty?

Jeszcze raz z całego serca Dziękuję za Wasze wsparcie!
Gorąco pozdrawiam:)


piątek, 12 października 2018

Ocieplacz Black & White

Jest cieplutko i słonecznie ale nie dajmy się zwieść pogodzie bo już na plecach czuć jej chłodny oddech. Nie czekając na jej mroźne uderzenie zabezpieczam się wcześniej i dlatego zrobiłam sobie ocieplacz na szyję.
Jak widać na fotkach, ocieplacz robiłam w okrążeniach wzorem żakardowym. Wyszedł bardzo cieplutki i fajnie się układa.


















Dwie warstwy dzianiny powinny dobrze ogrzać szyję:) Sam wzór jest łatwy i bardzo przyjemnie się go robi. Ocieplacz można rozpiąć i używać również jako szaliczek.

Włóczka :  Roxi- czarna i Gonca- biała
Zużyłam po ok 1,5 motka każdego koloru
Druty: KP 4,5mm
Wzór zaczerpnęłam stąd
Teraz muszę dorobić czapkę no i może mitenki do kompletu, tylko nie mam jeszcze pomysłu na nie.

 Cieplutkie pozdrowienia dla Wszystkich:)


piątek, 5 października 2018

Strzałka po raz drugi

Od razu wiedziałam, że nie skończy się tylko na jednej strzałce. Więc szybciutko oczka zostały nabrane na nową i dzisiaj  mogę już przedstawić " Białą Damę"







Ponieważ strzałka jest niemiłosiernie długa więc zrobienie fotki to dla mnie nie lada wyczyn:)
Myślę, że poniższe zdjęcia troszkę przybliżą jej rozmiary.




Chusta zrobiona została w taki sam sposób jak poprzednia z tym, że przez środek przechodzi łańcuszek z prawego oczka. Wyszła mięciutka i powinna dobrze się nosić.

Włóczka to akryl -100%  
Druty; 4,5mm
Wzór jest tutaj
Jeżeli czas pozwoli to powstanie jeszcze jedna a może i dwie strzałeczki:)

Serdecznie pozdrawiam:)