Wielka posucha zapanowała w tym miesiącu na moim blogu. Ponieważ dziergania było mało a to co udziergałam nie mogę teraz pokazać to postanowiłam pokazać coś co dawno zostało zrobione i miało być sprute.
Dlaczego? No sama nie wiem, ale chyba dlatego, że jest trochę za małe. Mogłam zrobić większe ale nie zrobiłam.
Dlaczego? Przecież miałam włóczkę ale chyba szybka chęć ujrzenia efektu końcowego przeważyła i szybko zakończyłam chustę na tym etapie.
Wzór bardzo mi się spodobał i teraz trochę żałuję, że dalej nie robiłam.
Poniżej widać jej wielkość no i stąd ten tytuł nie Spacer po Szetlandach a Spacerek:)
Rzeczywisty kolor jest dużo ciemniejszy taki jak u góry.
Chusta jest mięciutka a to dzięki włóczce Baby Wool z Gazzala.
Zużyłam 2 motki i ciut trzeciego.
Druty KP 3,75mm
Wzór można znaleźć
tutaj
Chusta ma wymiary 136/60 . W dalszym ciągu się zastanawiam, czy spruć border i dorobić jeszcze jeden motyw, czy zostawić tak jak jest a dorobić czapkę. Znając jednak życie i siebie pewnie ją zaużywam i problem sam się rozwiąże:)
Dzisiejszy zielony wpis nawiązuje do sezonu ogórkowego. Uroczyste otwarcie nastąpiło jakieś 3 tygodnie temu.
Jak widać susza nie zaszkodziła plonom więc półki w spiżarni znowu się zapełnią:)
Zielono i upalnie pozdrawiam!