środa, 7 października 2026

Narzuta szydełkowa

 Chyba każda dziewiarka lubi wyzwania. Ciekawość, ekscytacja i dreszczyk emocji towarzyszą dzierganiu na każdym etapie tworzenia a szczególnie w jego początkowej fazie. A później tak jak w tym przysłowiu im dalej w las tym więcej drzew. Tak też było i w moim wyzwaniu.

A zaczęło się niewinnie czyli od wiadomości o nowym łóżku. Moje dziecko zapytało mnie czy mogłabym zrobić narzutę na ich nowe łóżko. No czemu nie, narzuty jeszcze nie robiłam. Po bliższym rozeznaniu okazało się że łóżko będzie podwójne a narzuta najlepiej jakby była taka serwetkowa.

Hmmm serwetkowa🤔

I właśnie to określenie było cenną wskazówką jak ma wyglądać gotowy produkt. Rozpoczęły się długie poszukiwania wzoru, materiału oraz sposobu wykonania, których skutkiem ubocznym było kilka nowych serwetek😄 

Wreszcie wyłoniła się ostateczna forma. 

 

Narzuta składa się z 90 szydełkowych kwadratów o wymiarze 25x25cm każdy, które następnie zostały połączone w całość. Ta całość to 225x 250cm a nici to bawełna z Malwy w kolorze khaki. 

Dzierganie trwało bardzo długo bo pracę rozpoczęłam jeszcze w lutym ubiegłego roku. W międzyczasie powstało kilka sweterków oraz zaliczyłam bluzeczkę testową u Renatki🙂 

Do kompletu zrobiłam jeszcze dwie poduszki jedną mniejszą a drugą większą. 

Chociaż wzór kwadratu jest prosty to nie ustrzegłam się błędu, który skutkował pruciem. Tak to jest jak się patrzy w ekran TV a nie na robótkę i nie kontroluje się na bieżąco dziergania. Trafiło się się też kilka pomniejszych błędów ale to drobnostki. 


 Tak zapamiętale dziergałam, że nie zauważyłam braku jednego rzędu powiększającego na rogu więc zrobił się kapelusz. Prucie obowiązkowe i całe szczęście, że tak mało:) 

A teraz trochę informacji technicznych dla ciekawskich🙂 

Tak jak wspomniałam wcześniej nici pochodzą z Firmy Malwa - tex 240, kolor khaki. 

Szydełko tulipan 1,75mm

 Kwadraty ułożone zostały w prostokąt:  9 kwadratów x 10 kwadratów. 

Zrobienie jednego kwadratu 25x 25cm zajęło mi ok 3,45godz. To czas pracy liczony bez żadnej przerwy. A przecież zawsze potrzebny jest jakiś krótki przerywnik na łyczek kawy, pogłaskanie kota, przytulenie psa, rozplątanie nitki nie mówiąc o zatrzymaniu się na ciekawym momencie w TV. 

Biorąc pod uwagę powyższe dane to na zrobienie 90 kwadratów potrzebowałam ok 45 dni po 8godz dziennie. 

Dochodzą jeszcze łączenia kwadratów w całość ale tutaj zgubiłam zapiski więc podam dane w przybliżeniu: Aby połączyć te wszystkie kwadraty potrzebowałam ok 16godz czyli 2 dni po 8godz.

Podsumowując, na wydziergane samej narzuty poświęciłam 47 dni po 8godz. dziennie. 

Do kompletu trzeba doliczyć jeszcze dwie poduszki. Mniejsza  składa się z dwóch kwadratów o wymiarze 40x 40cm każdy. Większa prostokątna składa się również z dwóch kwadratów ale dodatkowo po bokach dorobiłam jeszcze pasy ażurowe tak, że osiągnęła rozmiar 40x 70cm.

Miałam jeszcze podać parę szczegółów na temat poduszek co do czasu ich powstawania ale w zapiskach powstał mały bałagan, więc czasu nie będę podawać bo się gdzieś zapodział🤭 Mogę tylko powiedzieć że też powstawały dość długo. 

Aby można było wygodnie korzystać z poduszek w każdej wszyłam zamek błyskawiczny oczywiście również w kolorze khaki:) 

Pytanie ile nici zużyłam? Nie zważyłam wszystkich elementów, ale sądząc po ilości zużytych cewek nicianych to tak niecałe 3kg. Zostało jeszcze na jakieś dwie średniej wielkości serwetki. 


 Sfotografować zielony kolor było dla mnie nie lada wyzwaniem, więc niektóre kolory na zdjęciach mają się nijak do oryginału. Na każdym zdjęciu kolor jest inny - no po prostu tragedia. Z czystym sumieniem potwierdzam, że to kolor zielony - khaki a nie niebieski, czy szary.

Najważniejszym osiągnięciem jest to, że udało mi się ukończyć cały komplet i jestem niezmiernie przeszczęśliwa🤗 

 Narzuta na zdjęciach jest na mniejszym łóżku niż docelowe chociaż to też podwójne łóżko. Jak przyjdą już właściwe zdjęcia to je zamieszczę. 

Dodam jeszcze, że narzuta się spodobała i dobrze spełnia swoje zadanie🙂

 

I na dzisiaj to już wszystko czym chciałam się z Wami podzielić. 

Serdecznie Was pozdrawiam i do następnego wpisu. Mam nadzieję, że nie będzie już tak długiej przerwy w publikacjach. 

 HB