piątek, 28 czerwca 2024

Mirror Hearts Socks

  Robione własnoręcznie skarpetki już od dawna wzbudzały moje pożądanie. Podziwiałam je na dziewiarskich blogach i obiecywałam sobie, że będą następne w kolejce do zrobienia. Czas upływał a ja dalej przesuwałam je w dzierganej kolejce. Aż przyszedł ten moment, który przełamał złą passę i zgłosiłam się do testu.  Mozaikowe skarpetki, które zaprezentowała Renatka tak mnie urzekły, że odwrotu  już nie było. Serduszkowy wzór jest tak piękny, że nawet najtwardsze serca  skruszy💔






Projektantką wzoru  jest Renia Witkowska z blogu Dziergawki   Na jej stronie  można podziwiać wszystkie wersje jakie powstały w ramach testu.  Skarpetki dziergane były z wielkim zaangażowaniem i sercem co odzwierciedlają piękne zdjęcia gotowych wyrobów. 

Gotowy i przetestowany wzór  Mirror Hearts Socks  dostępny jest na Ravelry  i tam też można znaleźć więcej szczegółów odnośnie każdej wersji.

 Projekt opracowany jest perfekcyjnie, zawiera dokładne wskazówki jak wykonać takie skarpetki. Na podstawie swoich wymiarów można zaprojektować odpowiedni rozmiar dla siebie

Pracę zaczyna się od palców i dalej sukcesywnie posuwamy się w górę. Pięta typu "Bumerang" świetnie modeluje skarpetkę. Możliwości kolorystyczne są nieograniczone, jedyna wskazówka to włóczki muszą być w kolorze kontrastowym. 

Serdecznie dziękuję Reni za możliwość przetestowania tego pięknego wzoru oraz koleżankom testerkom za przemiłą atmosferę i wspólną pracę w grupie. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się w tym gronie przy niejednym projekcie Reni😍

 Dane:

Włóczka Fabel -kol czerwony  -30g

Włóczka Fabel - kol musztarda -45g

Druty nr. 2,25mm

To trzecie skarpetki w całej mojej karierze  dziewiarskiej i chociaż wymagają nieco więcej czasu i uwagi to dałam radę a  następna para już jest w robocie😄


Serdecznie pozdrawiam 

                                         HB

czwartek, 14 marca 2024

Niebieski

 Przeglądając wzory z Garnstudio spodobał mi się sweterek o nazwie Autumn Sea

 Bardzo lubię niebieski kolor a w swojej garderobie praktycznie go nie mam. Postanowiłam to zmienić więc przejrzałam moje włóczki pod tym kątem. No i trafiłam na samotne moteczki co prawda nie w czystym niebieskim odcieniu ale bardzo zbliżonym. Bardzo się ucieszyłam bo to oznaczało uszczuplenie zapasów ale moja radość była przedwczesna. Dlaczego? Bo w trakcie pracy okazało się, że jednak zabraknie włóczki i trzeba będzie dokupić a przy okazji to jeszcze coś tam dorzuciłam. I tak zapasy zamiast się zmniejszyć to się powiększyły:)

 Po dokupieniu włóczki okazało się, że pomimo tego samego numeru nowe motki różnią się nie tylko odcieniem ale też grubością. Na szczęście dodatek Brusheda zniwelował tę różnicę i w gotowym sweterku zupełnie jej nie widać. To nauczka na przyszłość aby na początku pracy dokładnie obliczyć potrzebną ilość włóczki. Jest to trudne zadanie bo ustalenie jej zależy od wielu czynników.



 Dałam radę i jestem bardzo zadowolona z mojego sweterka:)

Trochę oczywiście pozmieniałam niektóre elementy ale generalnie trzymałam się wytyczonego wzoru. I takim oto sposobem powstał mój niebieski a może dżinsowy Autumn Sea.

Do zrobienia pozostały tylko zdjęcia ale pogoda wybitnie nie sprzyjała sesji zdjęciowej (okropna wichura, przenikliwe zimno co widać po mojej minie ) więc sesja była krótka.


 

 Sweterek robiłam w 2 nitki. Jedna z nich to Fabel col 108; a druga to Brushed Alpaca Silk - col 13.

Druty to KP 4mm.

Niestety nie zapisywałam zużytych motów ale gotowy sweterek waży 45dkg.

I to wszystko co dzisiaj chciałam Wam pokazać. 

Serdecznie i cieplutko pozdrawiam

                                                            HB

poniedziałek, 19 lutego 2024

Sweter Lucyny

 Czy mam duże zapasy włóczkowe? Postronny obserwator powiedziałby, że trochę tego mam. Ja twierdzę, że może i jest kilka nadprogramowych motków ale jak trzeba wybrać konkretną włóczkę to mam czasami z tym problem. Ponieważ ponownie zaangażowałam się w testowanie nowego wzoru u Reni byłam zmuszona przetrząsnąć swoje zapasy i biorąc pod uwagę projekt wybrałam włóczkę Polo Natura w kolorze borowym.  Projekt wymagał grubszej nitki więc musiałam dodać jeszcze jedną bardziej szlachetną nitkę czyli Brushed Alpaca Silk. Razem stworzyły idealny duet i pozwoliły na wydzierganie super sweterka.


Projekt nosi nazwę Lucy's sweater a stworzyła go Renia  z blogu Dziergawki.

Cały sweter robiony jest wzorem ryżowym a uroku dodaje mu piękny reglan i warkoczyki po bokach oraz na rękawach od spodu.

Sweterek jest bardzo wygodny i bardzo ładnie układa się pod szyją. Robi się szybko bo wzór nie jest zbyt trudny.

Gotowy wzór rozpisany jest na kilka rozmiarów, więc każdy może znaleźć rozmiar odpowiedni dla siebie. A jak wyglądają inne sweterki można zobaczyć TUTAJ

Dziewczyny bardzo się postarały i wszystkie wersje prezentują się świetnie. 

I jeszcze kilka poglądowych zdjęć chociaż  lutowa aura wybitnie im nie sprzyjała.


Bardzo cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tak miłym przedsięwzięciu i dziękuję Renatce, że mi to umożliwiła:)

Sweterek jest już noszony, nikomu nie oddam a spisuje się rewelacyjnie!

Serdecznie pozdrawiam!

HB

czwartek, 1 lutego 2024

Czarna 40-stka

 Na wstępie chcę wyjaśnić, że tytuł posta nie dotyczy mnie bezpośrednio bo ani nie jestem brunetką ani 40-stką choć to drugie to by mi bardzo pasowało:) 

Tytuł odnosi się do tego sweterka, który ostatnio wydziergałam:

W zamyśle to miał wyglądać zupełnie inaczej ale w trakcie tworzenia jego koncepcja zmieniała się jak kameleon (tylko kolor pozostał niezmiennie czarny):)

 Sweterek robiony był w częściach od dołu do góry. Ściągacz na dole robiony był w poprzek a potem nabrałam oczka na tył, który miał być gładki i taki pozostał.

Na przodzie zaplanowałam warkocze ale zupełnie inne niż te widoczne. Te obecne to miała być próbka wzoru, która w miarę robienia powiększała się a że wyglądała nieźle to szkoda było mi pruć i tak zostało do końca.


 Potem tylko dorobiłam ściągacze na przodzie i zszyłam poszczególne części sweterka.

Jak widać, trochę kombinowałam przy robieniu tych ściągaczy:) Można było prościej to zrobić ale ja lubię komplikować sobie robotę:)

Czy efekt końcowy mnie zadowolił? 

Hmmm, wygląda nieźle i nawet pasuje:) Myślę, że będzie to seterek do zadań codziennych. Brakuje guzików, które już kupiłam oraz z lenistwa nie zdążyłam go zblokować co mam zamiar niezwłocznie uczynić chyba, że wcześniej go zaużywam:)


Zdjęć na modelce brak bo domowy fotograf zastrajkował:) Mówi, że jest zimno:) co znaczy, że  zapewne trzeba  coś mu wydziergać.

 Sweter został zrobiony z włóczki 40-stka (40%wełny, 60%akryl) i stąd ten tytuł posta. Zużyłam niecałe 3 motki włóczki a druty to chyba 4mm.

Na zakończenie chciałam serdecznie podziękować za przemiłe komentarze dotyczące sweterka Feather Moss. Takie słowa sprawiają, że che się żyć i chce się dziergać:) Gorąco DZIĘKUJĘ!

Pozdrawiam!

HB


wtorek, 9 stycznia 2024

Feather Moss

Ponieważ to mój pierwszy post w tym roku to życzę wszystkim dziewiarkom, osobom wspierającym takie pasje oraz wszystkim którzy zaglądają na mój blog  fajnych pomysłów dziewiarskich, dużo zdrowia do ich realizacji i ogólnie dobrego 2024r Roku:)

Dzisiaj pokazuję sweterek, który wydziergałam jeszcze w starym roku. Zdjęcia robione były w krajobrazach jesiennych ale sweterek zalicza się do kategorii jesienno zimowej.


Sweterek dziergany jest od góry do dołu. Poniżej widać początek robótki.

 
A tutaj robione są dziurki na guziki

No i dla przejrzystości to parę zdjęć na nosicielce:)



Wzór znalazłam na Pintereście ale w oryginale to jest na Ravelry TUTAJ

Do zrobienia tegoż sweterka użyłam włóczki Lima col. 9018 -szmaragd. 

Druty to 4,5mm; na ściągacze 4mm a na plisę guzikową 3,5mm.

Zużyłam 10 motków włóczki i troszkę 11-tego. Sweter waży 506g.

Gorąco pozdrawiam

HB